Nie chodzi tu bynajmniej o pytanie jak dostać się od soboty w rejon Ruczaju, Kampusu i Pychowic, ale jak będzie wyglądała obsługa jednego z najbardziej zaludnionych rejonów miasta i tym samym całego obszaru tej części aglomeracji. Ankieta ZIKiT, która niestety sprowadza się do jednego otwartego pytania o codzienną trasę liniami km w wykonaniu ankietowanego, ma dać początek reformie układu linii tramwajowych od 2012 roku. W tym roku pojazdy szynowe osiągną część trasy na Ruczaj sprawdzoną metodą linii obsługiwanej pojazdami dwukierunkowymi, tak więc na prawdziwą reformę pozostaje 10 miesięcy.
Przy uruchamianiu tramwaju do Płaszowa miasto pokazało, że w obliczu kampanii wyborczej nie liczy się racjonalizacja połączeń, oszczędności na pustych pojazdach, a nawet brak pomysłu na ujednolicenie oferty przewozowej. Doraźne rozwiązania pokutują już w każdym rejonie miasta, a jeszcze wspomniane uzależnienie Krakowa od aglomeracji i jej często sprzecznych oczekiwań wobec układu km potęgują chaotyczność.
Zdaniem ekspertów z Krakowskiej Politechniki centrum miasta nie przyjmie wiele więcej pociągów tramwajowych na godzinę niż obecnie, pozostaje zatem zwiększenie pojemności pojazdów jadących pierwszą obwodnicą i tak gęsta siatka połączeń, aby najważniejsze punkty były połączone bezpośrednimi liniami.
Pojazdów szynowych nie przybywa wiele, owszem wyjeżdżają kolejne EU8N (wczoraj #3020), do jeżdżących już wiedeńskich E1 MPK sprowadzi kilkanaście doczep, aby uruchomić kolejne pociągi E1+c3, choć obecny ilostan nie jest zbyt intensywnie wykorzystany. Z drugiej strony wozy GT6 będą pełnić jedynie już marginalną rolę na dwóch-trzech liniach wspomagających, kasowane są kolejne wagony 105Na, mimo że skład trzech wagonów jest obecnie najbardziej pojemnym pojazdem tramwajowym w ruchu, a linie 4 i 13 generują ogromne zapotrzebowanie, prawie 30 składów w codziennym ruchu.
Najnowsze bombardiery, które pojawią się w Krakowie będą obsługiwać zgodnie z projektem trasy KST, zapewne będzie to linia 50 oraz linia do Kampusu, ale już do Płaszowa bez odpowiednich zmian na innych liniach, głównie autobusowych, nie będa odpowiednio wykorzystane. Podobnie jak każda inna linia tramwajowa, nie mająca zaplecza przesiadkowego albo dublowana przez inne pojazdy.
Oprócz ankiety, która będzie zbiorem bardzo zindywidualizowanych opinii, konieczne są konsultacje społeczne na poziomie dzielnic pomocniczych, z równoległym projektowaniem reformy linii aglomeracyjnych przy współpracy z sąsiednimi gminami.
2011-02-25
mouset