Aktualności

Przewlekły zamach majowy

     Niczym 100 lat temu w Polsce Józefa Piłsudskiego, w Krakowie nastąpił koniec władzy prezydenta Miszalskiego. Głos ludu w referendum pozbawił następcę Jacka Majchrowskiego urzędu. Badania socjologiczne wskazały na kilka ciekawych rzeczy. Sprzeciw wobec prezydenta Krakowa był także sprzeciwem wobec nepotyzmu, budowy trasy S7, budowy metra oraz … polityki rządu. Taka mini rewolucja francuska w wersji małopolskiej. Nepotyzm jest postrzegany na każdym kroku i wynika z zauważania rozmaitych okazji. Nie tak dawno i my pisaliśmy o kontrowersyjnej inwestycji firmowanej przez Roberta DeNiro a już mamy w mediach listę znanych osób, które zamierzają zainwestować w lokale użytkowe tamże. Biznes. Ale ktoś od lat dał zgodę na powstawanie takiego biznesu, a brak jakichkolwiek planów co i jak budować w Krakowie zaowocował przez wszystkie kadencje Jacka Majchrowskiego chaosem ulicznym i osiedlami bez szkół oraz atrakcyjnymi kąskami. po latach dowiadujemy się, że strony oprotestowujące ogromny hotel na Stradomiu otrzymywały korespondencję pod zły adres. Jest to też ogólnopolski problem spostrzeganego rozwarstwienia społeczeństwa oraz jego nadmiernych czasowo oczekiwań. Liczy się tu i teraz, szybko, ale i roszczeniowo, co przy nakładaniu się wszystkiego czyni nierealnymi wiele rzeczy.


     Wydarzenia te wpisują się w kilkuletni już trend upadku usług publicznych. Rozpoczął to po politycznych trzęsieniach wymiar sprawiedliwości. Po pandemii dołączyła ochrona zdrowia, a w tle cały czas obniżające loty odnotowała sfera edukacji. Przyzwyczajone do rozdawnictwa społeczeństwo bierze się teraz za samorząd. Ma być tanio, po naszemu i natychmiast. W samej Małopolsce odbędzie się lub odbyło kilka plebiscytów. Na tym niestety kompetencje suwerenów się kończą. Nikt zdrowo myślący nie przyjmie chyba, że zadłużenie Krakowa skrzętnie rosnące dzięki bizantyjskim wydatkom w ostatnich 10 latach nowy prezydent rozwiąże de facto jednym rokiem ustawy budżetowej. Zważywszy jednak, że Amber Gold niczego nie nauczył ludzi i nadal znajdują się chętni na piramidy finansowe i kryptofinansowe, nie mamy co liczyć na edukację finansową społeczeństwa. Z drugiej strony zwolennicy obywatelskiej kontroli słusznie podkreślają, że do kierowania gminą, miastem, powiatem nie trzeba mieć zbyt wygórowanych kompetencji, a wiąże się z tym choćby zaciąganie kredytów czy planowanie wieloletnich zobowiązań. Wszyscy chcieliby, aby kierowca czy motorniczy zarabiał dobrze i aby byli chętni do tej pracy. Jednocześnie oburza ich pierwsza od kilku lat podwyżka biletów, oczekują darmowych przejazdów i częstszych kursów środków lokomocji. Biorąc pod uwagę sprzeciw wobec wzrostu podatków trudno oczekiwać polepszenia sytuacji. Przychodami z SCT wyborcy też nie są zainteresowani, a szkoda, bo oczekiwania wobec zbiorkomu wraz z parkingami P+R obroniłyby tę linię postępowania. Narzekania na brak możliwości parkowania w centrum, które szczególnie dotkliwe były w weekendy także są po prostu sprzeczne z rzeczywistością. Tak jak brzydzimy się logiką co do funkcjonowania miast o potencjale turystycznym. Zachęconego wolnością samochodową krakowskiego i podkrakowskiego suwerena zachęcamy do przyjrzenia się jak funkcjonują chorwackie destynacje mniejsze od Wieliczki: Rovinj lub Pula. A "level up" - centra Paryża lub Madrytu. Teoretyczne istnienie aglomeracji krakowskiej przekłada się na idiotyczne sytuacje, gdzie na sprawy podkrakowskich gmin usiłują wpływać nieruchomościowi emigranci. Szkoły i praca przeważają ofertowo w Krakowie, jednocześnie za dowóz do nich odpowiadają gminy postawione przed faktem podwyżek za środek transportu zbiorowego. Zwykle nie odpowiada on mieszkańcom, stąd oburzenie na dojazd własnym samochodem. Są też gminy oburzone faktem konieczności zorganizowania zbiorkomu. Myślenie aglomeracyjne nie istnieje, problemy wraz z ludźmi przemieszczają się z Krakowa do gmin i odwrotnie. Aleksandra Miszalskiego jak wiemy z analiz przegoniło z urzędu oburzenie peryferyjne: niejasna sytuacja co do budowy S7, braki kanalizacji na wielu osiedlach na pograniczu miasta, rosnąca zabudowa łanowa, albo budowle typu "ja sam w lesie" i wiążące się z tym naciski, aby infrastruktura dla tych innych nie powstała. Efekty niestety są marne, bo właśnie w wielu dzielnicach na rubieżach nie ma chodników, szkoły są przepełnione i nie ma jak żyć, bo wszystko co atrakcyjne jest w centrum. Złość podpowiada, że pod turystę.


      Czy jest za dużo urzędników w Krakowie? Według konfederatów około 30.000. Nie wiemy, skąd ta liczba, ale jest możliwa, gdyż mamy w mieście wszystkie szczeble administracji samorządowej i rządowej. Na pewno źle są rozliczani i nadzorowani, szczególnie Ci podlegający magistratowi. Sprawa tramwaju do Mistrzejowic i braku dopilnowania jego zasilania, co zaowocowało dramatycznym skokiem czasu otwarcia inwestycji, pokazuje, że nie ma od lat nadzoru nad spójnym funkcjonowaniem nie tylko komunikacji, ale i planów rozwoju miasta czy większych inwestycji. Od lat się znęcamy nad skrętem na Kurdwanów, Makami, Piastowską, parkingami, przesiadkami. Wiele z tych spraw trwa 10, 15, 20 lat. Nie do wiary, że jednocześnie prawie 25 lat rządził Jacek Majchrowski przy pomocy kilkunastu pełnomocników, którzy nie byli w stanie skutecznie doprowadzić do końca tych bubli. A lista ich, gdyby została spisana dokładnie dzielnicami osiągnęłaby bez trudu sto pozycji. Na marginesie patrząc na początek wiosny polecamy coś łatwiejszego decydentom urzędowym - dojazd do Lasu Wolskiego.


     Dużo racji mają osoby wiążące polityczną słabość struktur małopolskich KO z porażką prezydenta Miszalskiego. Ma to zapewne źródło w nadal nieuregulowanej ilości i marnej jakości rozmaitych podmiotów należących do samorządów. Zawsze znajdzie się jakaś przechowalnia finansowana z podatków, która pozwala przeżyć Heńkom, którym w biznesie nie wyszło (cytat polityczny sprzed lat), do czasu następnych wyborów. Nie inaczej jest z wieloma krakowskimi, miejskimi, powiatowymi podmiotami, w których na listach płac są non stop nazwiska zależne od tego, któ aktualnie trzyma stery. Tu wystarczy porównać Słowację, kraj, gdzie komunikacja publiczna w głuchych wioskach, w górach, jest dostępna w święta z Małopolską kreującą się na potęgę turystyki, gdzie albo dumpingowe linie MLD/KMŁ wycinają już zorganizowany transport, albo nie kursują w miejsca wykluczone komunikacyjnie, chociaż atrakcyjne turystycznie. Przykładem może być Lanckorona: trzy kursy dziennie z Krakowa mini busem w dni wolne. Dla kogo? Jednocześnie spółka Małopolskie Dworce Autobusowe sprawia nazwą wrażenie jakby zarządzała co najmniej połową transportu zbiorowego. Nic bardziej mylnego. Jakość władców tych spółek przekłada się na ich efekty. 


     Drugim problemem jest ilość i jakość jednostek samorządowych. Francja ma 100 departamentów i miasto stołeczne - silne jednostki samorządowe. My mamy 16 województw, na pograniczu których kona komunikacja kolejowa. Przez środek Polski nie kursują pociągi dalekobieżne, we Francji śmigają ekspresy z prędkością zbliżoną do 300 kmh. U nas nie ma obyczaju trzymania rezerwy pojazdów, albo może nie ma na to środków, ludzi? Już pierwsze ciepłe miesiące obnażyły braki w taborze sypialnym, lokomotywach, choć nowych weszło prawie 100 do ruchu, kolejny rok linie niezelektryfikowane będą przykładami potęgi kolejowej według wykresu funkcji y=1/x. Kto zasiada w radach PKP PLK i PKP IC? Wyłącznie specjaliści? W Polsce jest prawie 400 powiatów i 2500 gmin, sporo z nich biednych. Na przykładzie osławionego szpitala w Lesku widać, jakim podziałem biedy było rozwalenie powiatu bieszczadzkiego. W obliczu kryzysu demograficznego powstawanie bieda gmin to katastrofa ekonomiczna. Schizofrenia zjawiska jest dostrzegana, ale podobnie jak w przypadku krakowskiego referendum brakuje zdrowego rozsądku. Rosną wydatki na szkolnictwo, złość budzą podwyżki dla nauczycieli, jednocześnie jest fala złości i groźby referendum za próby zamknięcia szkół dla 10 dzieci, a potem oburzenie dlaczego nie starcza na nic pieniędzy. Każda gmina i każdy powiat to szansa na zatrudnienie na stałą pracę, dla znajomych, decydujących o czymś osób. A wszystkich oburza nepotyzm, ale w badaniach taka praca: stała, etatowa, nie wymagająca odpowiedzialności jest marzeniem w małych miejscowościach. Nie przynosi niestety ona dochodu, ani lokalnego, ani krajowego. Każdy szczebelek tej drabinki chce pokazać przydatność, dlatego budzące litość pisemka dzielnic Krakowa są wydawane za obopólną zgodą, bo gdy Ci którzy chcą przejąć decydowanie w tych radach osiągną swój cel to produkują chwaliulotki o nowym chodniku i krawężniku okraszone przepisem na sernik i wspomnieniami Pana Zenona. Czy w czasach mediów elektronicznych i społecznościowych nie da się tego rozwiązać taniej i ekologiczniej? Tu Aleksander Miszalski zaprzepaścił szansę.


     Paryż wręcz z dumą radzi, która linia metra jest na podium zatłoczonych. Ale płyną też za tym porady dotyczące utrudnień, lokalizacja pojazdów wszystkich systemów, które oczywiście są zintegrowane taryfowo. W Krakowie jak w "Misiu": gdy podjęto próbę usprawnienia kursów zjazdowych to zniknęły one z mapy. Szkoda, że równie gorliwie nie spostrzeżono chwaląc się organizacją kmk w Juwenalia, że połowy pojazdów nie widać było w aplikacjach. Te wszystkie niedbalstwa okrasimy rojeniami kolejny już rok, jednego z ważniejszych lokalnych polityków KO, na temat kolei aglomeracyjnej w mieście. Może z racji zaprzątania głowy wieloma innymi dziedzinami, na których się zna wg CV, niczym osoba z innego kultowego filmu - Kaowiec (sic!), będzie zajmował się także kulturą, nauką, sztuką. Aby nie było pełnej radości ZTP z ogromnych korków to paryskiej komunikacji broni częstotliwość, a także dojazd do lotniska, będący następnym 20-letnim wstydem Krakowa. Aby nie było z kolei radości z atakowania KO przypominamy, że w strukturach wojewódzkich karty rozdaje PiS, a one odpowiadają na przykład za komunikację kolejową, która do Gorlic i Biecza nie dociera za często. W strukturach referendalnych nie widzieliśmy lidera. Etatowy kandydat na urząd prezydenta miasta nie ogłosił jeszcze startu, a szkoda, bo to zły sygnał, że nie ma planu budowy czegoś lepszego. Szef Dzielnicy I wypłynął w felietonie lokalnej prasy powiatu chrzanowskiego, gdzie zilustrowano jak doradza w gminie Trzebinia (gazeta tamtejszego magistartu zalega w ogromnych ilościach w różnych witrynach i ten fakt nie przeszkadza). Niedobry to też początek, bo wybory już za 3 miesiące. Miejmy nadzieję, że innym kandydatom mimo wakacji nie przyświecają słowa Czepca do Dziennikarza. Miasto musi działać, można polikwidować departamenty, ale wówczas odpowiedzialność schodzi na nizsze szczeble, a wówczas nie będzie chętnych na takie stanowiska. Czekamy zatem, oby nie było jak w latach 90-tych gdy prezydent Wałęsa groził zamachem stanu, a złośliwy tygodnik komentował, że jeszcze nie wie jak się zamachnąć. My, podatnicy wzywamy wszystkich potencjalnych kandydatów: do roboty!

 

2026-05-31 Czytaj więcej

2026-05-31

mouset

Poprzednie wiadomości:

2026-04-30 (autor: Mouset)

Ani w PZU, ani w PKP

2026-03-31 (autor: Mouset)

Szesnaście mgnień wiosny

2026-02-28 (autor: Mouset)

Nie od razu Kraków popsowano

Zobacz wszystkie wiadomości

Ostatnio dodane zdjęcia
Komunikacja miejska

Bombardier NGT6/III

RP630

prezes

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 12 IV

PU985

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 12 MildHybrid

BU367

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 12 MildHybrid

BU367

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Scania Castrosua 12 New City CNG

MS624

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

EU8N

HL412

prezes

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Bombardier NGT6/II

RP626

prezes

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Bombardier NGT6/I

RP609

prezes

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 18 IV

BR516

mouset

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

MAN Lion's City 18 CNG

MM848

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Mercedes Conecto 2

DO201

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 18 Metrostyle

PR776

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 18 Electric

DN075

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 18 Electric

DN078

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 12,9 Hybrid

DH401

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

EU8N

HL407

prezes

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

EU8N

HL412

prezes

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 18 IV

BR562

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 18

PR768

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Bombardier NGT8

RY812

Krakowianin

Brak komentarzy

Zobacz więcej zdjęć