Aktualności

Strefa Czystych Absurdów

     Po wielu miesiącach zapowiedzi, planowania, awantur i innych emocji w życie została wprowadzona na terenie miasta Krakowa Strefa Czystego Transportu. Założenie jest słuszne: auta nie spełniające zadanych norm emisji spalin nie wjadą do Krakowa, albo właściciele będą musieli zapłacić za możliwość wjazdu, z roku na rok coraz większą. Zasada ta wpisuje się w poprzednio uchwalone wymogi co do spalania paliw stałych. Obszar miasta wyłączony z SCT stanowi większość terenu dzielnic X, XVII i XVIII oraz fragment VII. Wydaje się wszystko proste tak jak 37 lat temu, gdy wdrażano strefę parkowania i wprowadzono pierwsze ulice o ruchu jednokierunkowym wokół Rynku jak i na Grzegórzkach i Kazimierzu.

     

     Niestety zaciekły opór, podsycany negowaniem zmian klimatycznych (przecież mamy śnieżną zimę), pojawieniem się solidnego smogu po dłuższej przerwie (sądny 19 stycznia, a przecież jest zakaz palenia węglem), respektowaniem wolności obywatelskiej (rozumianej jako anarchia profesjonalistów znających się na wszystkim), przybrał w kwestii wdrożenia SCT niepokojące rozmiary np. niszczenia infrastruktury. Wytłumaczenie jest jedno: większość protestujących nie wyobraża sobie innego sposobu przyjazdu do Krakowa, czy też poruszania się po nim niż własne auto. Od lat w naszych felietonach wskazywaliśmy na dymiące, stare busy, które dojeżdżały do centrum bez przeszkód i miały pętle gdzie popadnie np. na Zyblikiewicza. Dziś, gdy właściciele przewozów zainwestowali w nowy tabor i koszta usług poszybowały, to jedynym często rozwiązaniem na dotarcie do celu jest własne auto, tyle że najtańszy nie oznacza najbardziej efektywny. Owszem kalkulacje co do własnego transportu sa korzystne finansowo, ale nie uwzględniają jednego ważnego czynnika. Korzystanie z metropolii jest płatne. Parkowanie, komunikacja wewnątrz niej, a w przypadku zdezelowanych pojazdów - opłata i za to. To, że przez lata wolno było sprowadzać z Europy cokolwiek co ma cztery koła nie oznacza, że musi akurat poruszać się po Krakowie. Efektem tej polityki jest to, że w Polsce nie ma właściwie przemysłu samochodowego. Wyśmiewana latami kolej jest obiektem pożądania w coraz większej liczbie gmin i powiatów, tęsknota za PKSem nazywa się teraz elegancko wykluczeniem komunikacyjnym. Prowadzący pojazdy stali się funkcjonariuszami publicznymi, w dodatku elegancko ubranymi. Wiele osób tęskni za autosanami, ale na co dzień lubią wsiadać do nowego pojazdu. Jeżeli ktoś myśli, że nowe pojazdy, pensje kierowców lub ceny usług w transporcie idą w innym kierunku niż pozostałe ceny to się bardzo myli. Można oczywiście zmniejszyć obciążenie finansowe użytkowników, albo zapewnić te usługi jako bezpłatne, tyle, że należy zdecydować czy z podatków wszystkich solidarnie będziemy utrzymywać komunikację miejską i aglomeracyjną i czy protestujący hipokryci będą gotowi na to akurat podatki wyłożyć. Utrzymywanie w tak demokratyczny sposób parkingów i wjazdów do miasta na pewno nie wchodzi w grę z braku miejsca. 

 

   Jeżeli chcemy się po strefie czystego transportu przemieszczać swobodnie oddychając na ulicy to warto pamiętać, że nowoczesne środki transportu zbiorowego, ograniczenie wjazdu dla mieszkańców i zachęcenie do wybrania komunikacji miejskiej stanowią priorytety w zachowaniu miejsca przyjemnym. Opłata za to, aby ktoś starym, dymiącym samochodem mógł sobie wjechać jest oczywistą koniecznością. Taką samą jak bilet wstępu czy opłata za postój w rejonie zamku, kąpieliska, parku narodowego czy też innej atrakcji. Wzywanie do bojkotu czy niszczenia tablic to zwykła anarchia. Zresztą protesty ościennych gmin są nasilone wprost proporcjonalnie do zaanagażowania w inny czynnik poprawiający jakość środowiska czyli wymianę palenisk. Posiadacze największej liczby starych, dymiących źródeł czyli gminy Wieliczka, Skawina, Kocmyrzów, Czernichów oraz Liszki protestują najbardziej, wszak skoro wokół własnych posesji można się udusić (polecamy lekturę czujników airly z dni 18-23 stycznia) to nikt takim ważnym personoim nie będzie dyktował. Hasło jednego z wielickich rajców promujące palenie i silnika diesla świadczy o głębokiej miłości do dymu. Warto też zwrócić uwagę na problemy komunikacyjne w tych gminach. Wieliczka ma połączenie z Krakowem dwoma liniami agloekspresowymi, pociągami i kilkoma innymi liniami. Pokazuje grafiki o kosztorysach porównujących swoją spółkę przewozową, MLD oraz krakowskie MPK. Tyle, że najwyższy koszt tego ostatniego wynika z konieczności utrzymania ogromnej bazy pojazdowo-serwisowej. Rozkłady MLD na wielu trasach przypominają PKS lat 80-tych, a z kolei pojazdy spółki z solnego miasta może powinny mieć dostosowane trasy do oczekiwań mieszkańców. Dziwnym trafem do niedobrego Krakowa chcą jechać wszyscy. Narzekania na dojazd i cenę, gdy dwie linie zapewniają dojazd do dworca i Nowego Kleparza plus pociąg do centrum są wyjątkowo obłudne. Jednocześnie cięcia Wieliczka dokonuje na gminnych liniach ... z powodu kosztów, przy okazji licząc, że trasy przejmą MLD, czyli zapłaci ktoś inny. Identyczna sytuacja jest w Skawinie: SKA2, połączenia z Borkiem i Makami, ale niedobrze, że nie można wjechać jak się chce swoim autem i przy zaparkować jak się chce. Tu też funkcjonowanie linii gminnych szybko zweryfikowały realia. Też słychać oburzenie, że linia gminna powinna być bezpłatna, bo ... jest nasza. 

 

    Przypadki Liszek i Czernichowa są bardziej klasyczne od lat. Z MPK nie da się zrezygnować, autobusy są przeładowane i żadne linie mikrobusowe ich nie zastąpią. Starsi Czytelnicy na pewno pamiętają przegubowe ikarusy na liniach: 229, 249 i 269. Ale trwa przyzwolenie, aby busiki wyławiały konfitury i podrzucały pasażerów dalej niż Salwator, jednocześnie rozwiązaniem oszczędnościowym jest tworzenie pokręconych tras w czym celuje linia 269. Kocmyrzów stał się polem debaty jak ma wyglądać komunikacja po otwarciu pętli na Wzgórzach. Aż trudno uwierzyć, że ZTP samowolnie dokonał cięć przedstawiając propozycje nowych rozkładów dla linii 2x2, gdy liczba wozokilometrów na terenie miasta zostanie w tym wypadku zmniejszona do absolutnego minimum. Odpowiedź można znaleźć w rozkładzie z jednej z linii gminnych, gdy nie kursuje przez pół lipca i sierpnia. 

 

    Dlatego ani referendum, ani odwołanie prezydenta nic nie dadzą. Mentalność w unikaniu jakiejkolwiek opłaty widac pod każdym szpitalem, weszła w krew, jest polskim obyczajem, gdy wypielęgowaną zieleń tratują kołami Ci, którzy chcą uniknąć kilkuzłotowej opłaty. Wybiórczo myślący, mentalni spadkobiercy Róży Luksemburg czy Wandy Wasilewskiej, będą zmuszeni znaleźć źródła finansowania swoich anarchosocjalistycznych pomysłów. Ewentualnie kierowców-wolotariuszy. Warto też, aby nie grzmieli, gdy ubodzy ludzie np. Romowie palą kable, aby zarobić kilka złotych, wszak "jeżdżę dizlem...." Brakuje bardzo porozumienia miasta z ościennymi gminami. Twór o nazwie metropolia w tak istotnej kwestii jak komunikacja zbiorowa nie ma nic do powiedzenia. I organizacyjnie, i finansowo. Jesteśmy lata wstecz względem stolicy w zakresie integracji komunikacji. Bałagan organizacyjny i protesty wynikają też z tego, że największą grupę nowych mieszkańców 'obwarzanka' stanowią byli mieszkańcy Krakowa. Nieprzejrzyste migracje w zderzeniu z koniecznością pokazania PITa skutkują kombinowaniem co przynosi większe korzyści. Sądząc po skali protestów względem SCT korzyści są jednak duże z dojazdu do niedobrego Krakowa. Ale brak meldunków i podatków w gminach skutkuje ich ubożeniem i protestami przeciwko dokładaniu się do rozwiązań komunikacyjnych. 

 

    Efekt jest taki, że w przypadku jasno określonego celu dowozowego jaki mają Czernichów, Liszki czy Kocmyrzów niezadowolenie i spory finansowe są duże. Z kolei Zielonki, czy Michałowice chcące dowieźć swoich mieszkańców w kilka punktów napotykają opór ZTP, który sztywno chce, aby komunikacja aglomeracyjna docierała do najbliższego punktu. Mało istotne, że pusta, a tym samym bez wpływów. Klient komunikacji to jednak też finansująca ją osoba. Niewskazane byłoby, aby ideologiczne założenia dyrekcji ZTP brały górę nad zdrowym rozsądkiem. Warto odciąć się od poprzednika, który decyzją na temat linii 8 pokazał, kto tu rządzi, pomimo że nie miało to uzasadnienia. Warto też odciąć się od współpracowników, którzy nie promują należycie tego środka transportu lub wizerunkowo kojarzą się źle z decyzjami o przeciwnym oddziaływaniu. Smaczku wszelkim protestom dodaje fakt zaciekłego oporu jaki stawiają mieszkańcy południowej rubieży miasta oraz gmin Mogilany, Siepraw i Świątniki, a dotyczącego budowy trasy S7 do Myślenic. Uliczki przy dużym natężeniu na głównej drodze toną w samochodach, a opór przeciw rozbudowie przybiera na sile. Chcemy drogi, ale nie u nas... jakie to typowe, tak jak z opłatami. Wjechać wszędzie, nie dać dwóch złotych, jednocześnie wrzeszczeć, że miasto nie ma pieniędzy. Szkoda, że włodarze gmin nie wykazali się profetyzmem wskazanym na ich stanowiskach w zakresie budowy dróg, bo nie zostawiając rezerwy terenu liczyli bardzo na rozbudowę drogi numer 7 w starym, fatalnym śladzie i nie połączyli tego faktu z budową ekspresowej S52. A pamiętajmy, że jeszcze wzmocnieniem komunikacji na tym odcinku (do Myślenic) będzie linia kolejowa. Na wszelki wypadek przeciwko niej też jest protest. W Krakowie wygląda to jeszcze bardziej kuriozalnie, bo zostawiona rezerwa terenu w okolicy ulicy Tuchowskiej nie została zabudowana, ale protestują mieszkańcy mocno zasiedlonych polan Rajska leżących nad pustymi łąkami. Jednocześnie żalą się, że nie mają dobrych dróg, kanalizacji... 

 

     Niestety po latach chaosu nadchodzi czas na uporządkowanie przestrzeni publicznej. Nie zrobi tego ten prezydent to będzie zmuszony następny. Jeżeli nie ma kto prowadzić pojazdów komunikacji to muszą być podwyżki biletów, choćby nie wiem jak płakali socjalistyczni radni. Skoro chcemy być perełką turystyki to bierzmy przykład z tuzów branży, gdzie nie do pomyślenia jest wjazd autem jakimkolwiek do centrum. Goszcząc w Innsbrucku cieszyłem się z możliwości spacerowania po centrum bez towarzystwa pojazdów, na dalszym odcinku przewiózł nie ciepły i cichy tramwaj. Bilet całodzienny kosztował tyle co dwie godziny parkowania. Miałem wyjście? Tak, nie przyjechać w ogóle. Dlatego uwagi mieszkańców pracujących w Krakowie, podróżujących tu powinny być wysłuchane, gdyż w tej układance najważniejsze jest wypromowanie poruszania się komunikacją miejską, a nie systemów przesiadkowych rodem z politechnicznych podręczników. Jeżeli ktoś ma być odwoływany to wieloletni zarządca tego systemu, który budzi społeczny sprzeciw i jest naprawiany przez aktywistów oraz wiceprezydenci: snujący bajki i znani z niszczenia systemów komunikacyjnych w poprzednim miejscu pracy. 

 

 

 

 

 

2026-02-01 Czytaj więcej

2026-02-01

mouset

Poprzednie wiadomości:

2026-01-01 (autor: Mouset)

A małpce damy banana

2025-12-24 (autor: Mouset)

Wesołych Świąt!

2025-11-30 (autor: Mouset)

Chłopcy i dziewczęta z ferajny

Zobacz wszystkie wiadomości

Ostatnio dodane zdjęcia
Komunikacja miejska

MAN Lion's City 18 CNG

MM833

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Stadler Tango Lajkonik

HY728

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 12 MildHybrid

BU351

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Mercedes O530 Citaro 2

BO293

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Autosan M09LE

BA140

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Autosan M09LE

BA115

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Bombardier NGT6/I

RP611

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

SGP E1 + Lohner c3

HW143+HB543

Krakowianin

Brak komentarzy

Kolej

FabLok 101D (SP/SU42)

536

mouset

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

EU8N

HL424

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

MMI Urby

MB401

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Bombardier NGT8

RY818

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Bombardier NGT6/II

RP621

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

MMI Urby

MB401

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 12 Electric

DE611

Krakowianin

Brak komentarzy

Kolej

PaFaWag 5Bh/6Bh (EN71)

001

mouset

Brak komentarzy

Kolej

PaFaWag 5Bh/6Bh (EN71)

001

mouset

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Scania Castrosua 12 New City CNG

MS627

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Stadler Tango Lajkonik

HY728

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 12

BU919

Krakowianin

Brak komentarzy

Zobacz wszystkie zdjęcia