Aktualności

Nie od razu Kraków popsowano

     Trwa naprawa tkanki miejskiej wraz z budzącym się przedwiośniem. Niczym w powieści Żeromskiego mieszkańców ogarnia zapał rewolucyjny przeciw otoczeniu. Solidarny melanż rozmaitej opozycji zwiera szyki zbierając podpisy pod odwołaniem Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta. Ma na to jeszcze miesiąc, ale oprócz stałego kandydata na prezydenta Krakowa trudno wskazać w tej grupie osobę, która będzie kandydować przy ewentualnym sukcesie referendum i zdyskontuje ten sukces. W zgodę referendalnej opozycji nie wierzę, a pewne osoby o schowanie ambicji do szafy nie podejrzewam. Strona rządząca też czyni dziwne ruchy. Nastąpiło odwołanie Łukasza Franka. W mojej opinii mocno spóźnione. Zasadne, ale źle umotywowane. Za złe wprowadzenie SCT odpowiada więcej osób m.in. też w ZDMK i ZIM. Brak parkingów P+R to przecież wieloletnia bierność. 


     W Krakowie przywykło się uważać, że błędy mogą się zdarzyć. Dlatego od 15 lat setki tramwajów zawracają na dwóch bieda-torach na Czerwonych Makach, a od ćwierć wieku z Prokocimia na Kurdwanów nic nie skręci, ponadto Trasa Łagiewnicka jest dla samochodów donikąd, a dla komunikacji zbiorowej w ogóle. Dlatego zupełnie nie dziwi fakt, że granice SCT wyrysował Pacyk bez żadnej logiki. Jacek Majchrowski przez ponad 20 lat przyzwyczaił otoczenie, zmieniającą się opozycję i swoich rozlicznych przez te lata akolitów, że za błędy się nie odpowiada. Dlatego poderwanie referendalne i oburzenie mieszkańców może budzić zaskoczenie, ale to że nikt konkretnych planów nie ma, już nie. A to dlatego, że inną specjalnością krakoską, są rewolucje, które kończą na śmietniku. Przykładem są chociażby wizualizacje malowań pojazdów komunikacji. Przeżyliśmy wiele tych ujednoliceń, z naszych podatków na rysunki karoserii wydano tysiące złotych. Kolejna rewolta dotyczyć miała widoczności w systemach informatycznych i aplikacjach pojazdów, ujednolicenie taryf. I nic, jak po grudzie, coś widać, ale jak nawet jeden pojazd jest niewidoczny to nie ma to sensu. Remarszrutyzacji i optymalizacji przeżyliśmy co najmniej trzy za 27 lat. A czy jeździ się lepiej?



     Nasi szanowni radni oraz przedstawiciele stowarzyszeń znają się zależnie od bieżących potrzeb na wszystkich sprawach. Z rewoltą referendalną równolegle biegnie bój o trasę ekspresową S7. Ówczesny Cezary Baryka miałby w czym wybierać. Zespół parlamentarny do spraw S7, który powstał ma chyba za zadanie tylko zwiększyć bałagan wokół trasy, która powstać i tak musi. Mało kto pamięta, ale jest to przede wszystkim trasa do przejścia granicznego w Chyżnem, z dowiązaniem S52 w kierunku Bielska-Białej, a nie dla warszawiaków na narty. Nie będzie omijała Krakowa 20- czy 30-kilometrowym łukiem. Odebranie planowania przez centralę oddziałowi GDDKiA w Krakowie planowania źle wróży. Po raz kolejny widać, że Metropolia Krakowska jest papierowym przedsięwzięciem. Wszelkie rezerwy terenu, planowana kolej do Myślenic, warianty tras S7 i S52 dotyczą wraz z Krakowem sześciu gmin. I tylko współpraca w tym zakresie, przedyskutowanie którędy z najmniejszą szkodą można poprowadzić drogę, jakie rekompensaty uczynić mieszkańcom wysiedlanym i sąsiadującym z korytarzem przysporzyłyby więcej pożytku niż podsycanie protestów. Bo droga i tak powstanie, w realiach ekonomicznych o w miarę najprostszym przebiegu, gorzej jeśli najtańszym. A szermowanie uzdrowiskiem Swoszowice proponuję odpuścić do czasu wizyty w nim w celu umówienia się na jakiekolwiek zabiegi.


     Podobnie ma się sprawa SCT. Nie poprzedziły jej analizy, gdzie zostawić samochód i jak realnie mają dostać się we wskazywane w protestach miejsca składanych przez sąsiednie gminy i powiaty mieszkańcy. Wszyscy pisaliśmy wielokrotnie w naszych felietonach o dojeździe do Szpitala Uniwersyteckiego w nowej siedzibie, karykaturalnych problemach z dostaniem się do wojewódzkiego ośrodka okulistyki na Wzgórzach, zmniejszeniem połączeń wokół szpitala Rydygiera pełniącego rolę wojewódzkiego ośrodka onkologicznego. Kampus Uniwersytecki z wspomnianą dwutorową linią, do której ambitni planiści chcą dowiązać trasę na Kliny dopełnia absurdu. Jednocześnie pocięto linie autobusowe, aby przypadkiem spoza wytyczonej akademicko zza biurka marszruty nikt się nie dostał bez przesiadki. Przesiadka musi być, bo tak uczą na studiach. Zgadza się, tyle że z linii jadącej co 3-5 minut na drugą, podobną. W większości założeń komunikacyjnych spełnia ten warunek metro. Ale zanim powstanie to linie jeżdżą tam, gdzie są potrzeby, czego przykładem jest słynna linia 31 w stolicy. W Krakowie coś powstaje, coś się zmienia i pierwsze nad czym są rozważania to cięcia w połączeniach. Albo jak wyżej przytoczone przykłady - pozostają na lata bez rozwiązań utrwalając myślenie, że bez samochodu nie da się nigdzie dostać. I niestety protestujący przeciw SCT mają w tym aspekcie rację. Kuriozalne listy gniewu z powiatów wskazują, że nie ma jak się dostać na studia czy do lekarza, albo urzędu. Wszędzie w cywilizacji europejskiej spełnia te oczekiwania komunikacja publiczna. W Krakowie niezbyt. Samochodu nie ma gdzie zaparkować, a tam gdzie można to albo stanęła na drodze strefa, albo nie ma komunikacji zbiorowej. Dlatego wycofanie się z niedzielnych opłat za parkowanie to krok wstecz i to znaczący. Metropolia nie planuje niestety takich rozwiązań, a problem dlatego się nasilił, gdyż w ostatnich latach sporo osób wyprowadziło się z Krakowa do ościennych gmin i oczekuje przedłużenia komfortu miejskiego poza granice Krakowa. A niekoniecznie wiąże się ta migracja z przesunięciem podatków, opłat za śmieci i wodę, co zmusza gminy do rewizji wydatków. Fajnie mieszka się poza miastem, często utrzymując przywileje mieszkańca Krakowa, równolegle korzystając z tzw. ciszy i spokoju gminy i domagając się, aby komunikacja, wodociągi i kanalizacja funkcjonowały jak w Krakowie. Szkoły niekoniecznie, bo do szkół "się wozi". Dlaczego? Kraków wprowadzając strefę CT jednocześnie podnosi opłaty za linie aglomeracyjne, wymusza skracanie tras, często bez sensu jak linii 274, a ulepszanie tej komunikacji wiąże się ze spadkiem częstotliwości czego niezrozumiałym przykładem są Wzgórza z planowanymi cięciami. Wyjątkiem jest Wieliczka, która cieszy się nieuzasadnionym szerokim dostępem kolejowym i za pomocą linii 301 i 304 aż do śródmieścia. Skierowanie 301 do Muzeum Narodowego, a 307 do Nowego Świata przysporzyłoby oszczędności, aby 244 i 274 kursowały z pożytkiem dla mieszkańców.



     Psucie komunikacji to jest proces wieloletni już, tak jak szpital na Jakubowskiego funkcjonuje już prawie 7 lat, to tyle o tramwaju tamże nadal się mówi. Polecamy wszystkim próbę zaparkowania pod szpitalem, także na miejscach parkingowych lecznicy. Powodzenia! Na marginesie warto dodać, że przeniosła się tam też praktycznie połowa uczelni, a za następne 7 lat praktycznie całe Collegium Medicum będzie tam funkcjonować. Odwołany dyrektor ZTP pracował w tej instytucji od  ponad 10 lat, a więc taki okres, który wystarczał w zupełności do zaplanowania i satysfakcjonującego rozwiązania tego typu problemów. W połowie lutego można było przeczytać listę zasług Łukasz Franka, m.in. zorganizowanie Światowych Dni Młodzieży, czy uruchomienie linii do osiedla X lub Y. A kto przepraszam, miał to zaplanować i zrealizować? Wydział Architektury? To radość mniej więcej taka, jak to że w szpitalu na Jakubowskiego otrzymamy pomoc lekarską, gdy jesteśmy chorzy. Sa pewne obowiązki danych osób i instytucji. Dyrektor odpowiada niestety za całość, a ZTP jest instytucją planującą takie kroki, które zmuszają ludzi do użycia samochodu. Co z tego, że do Żabińca uruchomiono autobus, czy tez kilkanaście innych drobnych marszrut. Fundatorami tego są inni pasażerowie: zniszczono linię 184, zawieszono 9 do Mistrzejowic, 16 nie ma, bo … tysiąc powodów, linia 19 też zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach i prędko nie powróci. Dlatego tylko pieniądze na 147 chwilowo się znalazły. Zakup biletu to rodzaj umowy, a jeżeli często się warunki umowy zmieniają to klient się buntuje i ucieka. Ile to razy na spotkaniach z mieszkańcami w dzielnicach można było usłyszeć, że takie rozwiązanie musi być, bo Zarząd tak chce. Przykładem są zaplanowane konsultacje w sprawie linii 103 i 183, mają charakter plebiscytu zamiast kompleksowewgo zastanowienia się jak rozwiązać komunikację w tym miejscu. Psucie komunikacji zaczęło się jeszcze wiele lat temu pod poprzednimi zarządami tyle, że Jacek Majchrowski przywyczaił otoczenie, że konsekwencji błędów nie ma jak za pętlę na Makach: dwutorową i nie mieszczącą krakowiaków z pasażerami, gdyż sam wolał mieć święty spokój. Poza tym sprzyjała temu koniunktura. Spotkania z mieszkańcami przedstawicieli ZTP przypominają minione słuszne czasy, gdy z centrali pan z teczką przedstawiał jak ma być, bo "my się na tym znamy". Charakterystyczna buta dla tej instytucji najbardziej dotykała osoby, które poświęcały swój czas licząc, że spotkania sa formą zapytania społeczności o zdanie. Zresztą nic się nie zmienia w tej kwestii: tramwaj do Mistrzejowic może pojedzie za pół roku, a oczywiście jakie będą zmiany nadal nie wiemy.



     Dlatego też wielkie zdziwienie budzi protest przeciw przeznaczeniu kamienic przy Bożego Ciała na kolejny hotel. Słuszna pobudka obywatelskiej świadomości w tej materii. Wieloletnia bezczynność ekip Majchrowskiego w sprawach tego typu inwestycji przyzwyczaiła tzw. inwestorów, że w Krakowie da się wybudować gdzie popadnie wszystko. Taki protest, jak na Bożego Ciała, powinien odbywać się w co najmniej 50 punktach miasta. Skończyła się jednak pewna era. Turystyfikacja miasta osiągnęła pewien pułap, centrum staje się coraz wyraźniej miejscem nie dla mieszkańców. Zniknęli mieszkańcy, "zwyczajne" sklepy, rzemieślnicy, białe kruki dawnych zawodów i co nie jest zaskoczeniem patrząc na gastronomię zaczynają znikać knajpy. Powinniśmy szybko odrabiać lekcje Wenecji, Barcelony czy Amsterdamu, a nie płaszczyć się przed Robertem de Niro. Rosnące bezrobocie w branżach, na które stawiał wieloletni prezydent wywraca teraz założenia, gdyż mniejsza liczba podatników podetnie wiele usług publicznych, a także gastronomiczno-rozrywkowych. Dlatego propozycja Stanisława Mazura brzmi jak ponury żart i powinien dla dobra zarządu miasta usunąć się w cień jeśli ma zamiar poddawac takie pomysły. Są to najnowsze wyzwania dla Krakowa, tak jak to, że tylko miejsce opłacania podatków oraz miejsce pracy jest jedyną sensowną formą analizy migracji i dostosowania rozwiązań typu SCT czy komunikacja aglomeracyjna do tego. Na drugim biegunie mamy np. szybko rozwijającą się strefę przemysłową w Skawinie. I prosty problem - jak tam dojechać? Oczywiście autem.


     Inny nasz ulubiony samorządowiec - Kazimierz Barczyk - forsuje, zwłaszcza przy okazji wyborów, od 20 lat kolej aglomeracyjną w Krakowie. Teraz znów o tym przypomina, choć wybory się nie zbliżają, ale pytanie co zrobił w tej sprawie. Czy planując trasę na Rakowice i rezygnując z puszczenia tamtędy tramwajów do Mistrzejowic pamiętano o Krakowie Olszy? Po okresie, gdy przystanek przyjmował ruch znów porósł chaszczami. Rozpoczęła się wycinka roślin pod przystanek kolejowy Prądnik Czerwony, czy będzie też tam peron przy linii 95? Jak pan Barczyk działa w tej konkretnej sprawie? Modernizowano zrujnowaną małą obwodnicę pomiędzy Wisłą a Olszą, dlaczego nie powstał przystanek na zabudowanym już wtedy solidnie Dąbiu. Przez 20 lat można było coś zrobić. A czy też takie plany nie powinien czynić ZTP zwłaszcza gdy lista osiągnięć dyrektora za 7 lat liczy kilkanaście linii o znaczeniu dzielnicowym i zorganizowanie ŚDM? Efekt jest taki, że nawet tam gdzie dociera kolej aglomeracyjna SKA, to jest ona niczyja. W tym felietonie oszczędzimy sprawy wstydliwej jak bilet na lotnisko. A tu akurat pan Kazimierz mógłby od lat skutecznie podziałać. Bezczynność ludzi Majchrowskiego w sprawie inwestycji innych niż biuro czy hotel już widać. Potężny ośrodek naukowy jakim jest Kraków nie przekłada się na realną obecność firm z branż medycznych, innowacyjnych technologii, nowoczesnej chemii, czy laboratoriów fizycznych. Za chwilę w centrum oprócz dyskontów i hoteli oraz nielicznych niesieciowych restauracji nie będzie niczego. Hotel, taksówki, przewozy, sklepiki sieciowe to świetne formy interesu, ale zwyczajnie nie licujące z perspektywą drugiego miasta w Polsce. 

 

     Czekamy zatem na dalsze realizacje obietnic rządzącego prezydenta (np. bilety, taryfy - ważna sprawa), działania nie w kierunku rysowania metra a naprawy funkcjonującej coraz gorzej komunikacji aglomeracyjnej. A od zbieraczy podpisów skonkretyzowania postulatów i planów, przede wszystkim jak mają zamiar finansować zmiany tych niedobrych rzeczy, które kontestują. Gdyż jedynym sukcesem są zniszczone znaki drogowe, sfinansowane z pieniędzy nas wszystkich. Od słów do czynów, ale nie wandalskich.

 

2026-02-28 Czytaj więcej

2026-02-28

mouset

Poprzednie wiadomości:

2026-02-01 (autor: Mouset)

Strefa Czystych Absurdów

2026-01-01 (autor: Mouset)

A małpce damy banana

2025-12-24 (autor: Mouset)

Wesołych Świąt!

Zobacz wszystkie wiadomości

Ostatnio dodane zdjęcia
Inne

Marcowa pełnia

mouset

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

K

437+506

aster

Brak komentarzy

Kolej

PaFaWag 104E (EP09)

046

mouset

Brak komentarzy

Kolej

PaFaWag 102E (EP08)

001

mouset

Brak komentarzy

Kolej

HCP 303E (EP/EU07)

201

mouset

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 18 Hybrid

BH420

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

MAN Lion's City 18 CNG

MM835

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

MAN Lion's City 18 CNG

MM864

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

MAN Lion's City 18 CNG

MM870

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Scania Castrosua 12 New City CNG

MS640

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Scania Castrosua 12 New City CNG

MS618

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 18

PR765

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Bombardier NGT6/I

RP604

prezes

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Scania Castrosua 12 New City CNG

MS609

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 18 Metrostyle

PR772

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Solaris Urbino 18 IV

DR590

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

EU8N

HL424

prezes

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

Bombardier NGT6/III

RP633

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

EU8N

HL424

Krakowianin

Brak komentarzy

Komunikacja miejska

EU8N

HL405

Krakowianin

Brak komentarzy

Zobacz wszystkie zdjęcia